Mój (tak, mój!) dom idzie na randkę 💖

16/10/2021 0 Comments

Od czego zacząć?

Declutterning po polsku.

W Polsce tłumaczy się słowo „decluttering” jako odgracanie. Powiem szczerze, że mi się ono nie podoba. Kojarzy się negatywnie i wskazuje jednoznacznie, że właściciele mieszkań lub domów mają je zagracone. A graty kojarzą się z czymś niefajnym. Wolę odwołać się do angielskiego słowa „clutter”. „Clutter” w marketingu jest rozumiany jako „szum informacyjny”. I taki szum przeszkadza nam w prawidłowym odbiorze przekazu. Jak to przełożyć na sytuację związaną ze sprzedażą nieruchomości?

Puste blaty w kuchni 🙂 ……marzenie w normalnym życiu

Inaczej mieszkamy (żyjemy), a inaczej prezentujemy nieruchomość do sprzedaży!

Tak jak wspomniałam, sprzedaję swój dom, ale przysłowie „szewc bez butów chodzi” nie ma tutaj zastosowania. Czy trudno jest przygotowywać własny dom do sprzedaży, nawet gdy zna się zasady homestagingu? TAK, bardzo trudno!!!
Tydzień zajęło mi czyszczenie przestrzeni, ale nie w klasycznym tego słowa znaczeniu. Nie chodziło po prostu o sprzątanie, tylko właśnie o usunięcie wszystkich „szumów”, które przeszkadzają w odebraniu „przekazu”, że dom w domu jest duuuużo przestrzeni i pomieści wszystkie przedmioty nowych właścicieli. A szumem jest w zasadzie wszystko czym otaczamy się na co dzień. Kto nie ma zastawionego blatu w kuchni niech pierwszy podniesie rękę! :)))) To samo dotyczy innych pomieszczeń. Do tego dochodzi jeszcze pochowanie wszystkich osobistych przedmiotów. Żadnych zdjęć prywatnych na kominku i komodach! To są twarde zasady.

„Ktoś sprzedaje swoje życie, ktoś inny kupuje swoje marzenia.”

artykuł pod takim tytułem ukazał się ostatnio w sieci i powiem, że to jest doskonałe podsumowanie sytuacji, w której się znalazłam. Dlatego rozumiem osoby, które sprzedają SWOJE nieruchomości (życie), bo to nie jest łatwe w sensie emocjonalnym.

To może być miejsce, które jest spełnieniem czyjegoś marzenia 🙂💖

Po co to wszystko robić, skoro zabiera czas i jeszcze boli (jest psychicznie niewygodne)?

Po to żeby pójść do przodu, w inne miejsce. Czasem chcemy tam pójść, a czasem musimy. Ale gdy już zdecydowaliśmy się na taki krok, to go zróbmy i nie sabotujmy samych siebie przez to, że trzymamy się kurczowo wersji „aaaaaa sprzedam tak jak jest/jakoś się samo sprzeda/nic tu nie będę robić, nowi właściciele sobie sami zrobią po swojemu”. Może „się sprzeda tak jak jest”, bo teraz w 2021 r. jest bardzo dobra koniunktura. A może „się nie sprzeda” przez wiele miesięcy i będziesz się męczyć, tkwiąc ciągle w sytuacji zawieszenia.
Dobra rada ode mnie – przestań sabotować sprzedaż własnej nieruchomości. Przygotuj ją do tego profesjonalnie. Czy sam proces przygotowania czyli homestaging jest łatwy? To zależy do Twojego nastawienia. Wiem, bo przez to przechodziłam.

A tak to wygląda w trakcie….

Jeśli potrzebujesz pomocy, tutaj znajdziesz rozwiązanie.

Zapraszam!